Jak pewnie wiecie wczoraj wyszedł nowy singiel Little Things. Zakochałam się w ich głosach;***
A już w ten piątek będzie teledysk.
wtorek, 30 października 2012
~4~ "Zakupy i nowe występy"
Z samego rana poszliśmy z Elką i chłopakami na zakupy. Na zakupach spotkaliśmy paru fanów, którzy zrobili nam fotki. Nie przeszkadzało mi to. Od dziecka marzyłam o tym, żeby paparazzi śledzili każdy mój krok.
Następne parę tygodni mijało bardzo szybko. Wydawało by się, że taka dziewczyna wchodzi na scenę i robi show, ale tak naprawdę bardzo ciężko pracowałam. Z każdą następną piosenka było coraz trudniej. Całe dnie spędzałam na próbach, a jak już miałam czas dla siebie, z 1D i Elką.
A to piosenki jakie zaśpiewałam:
1) It's a hard knock live
2) No Diggity Shout
3) Girlfriend
4) Stay
5) Empire State of Mind
6) Sorry seems to be/ Mocking Bird
7) Just be good to me
8) Nothin on you
9) Love the way you lie
10) The clapping song
11) Imagine
12) Where is the love/ I gotta feeling
I nadszedł czas na finał...
A to fotki z dnia zakupów:

A to zestaw który sb kupiłam:
*** Pisane przy wszystkich piosenkach Cher z X factora***
Krótki, bo jak mówiłam chce przejść do czasów teraźniejszych.
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale wiecie nauka ;(((
A i jest jeszcze coś Eleanor nie będzie pisać na blogu przez jakiś czas. Jest mi z tego powodu przykro, ale co zrobić. Postaram się na razie tego bloga pisać sama, a wy proszę piszcie, bo nawet nie wiecie, jak to motywuje ludzi.
I dziękuje myheartisyours_ , ponieważ właśnie przez jej komentarz znowu zaczęłam pisać.
Następne parę tygodni mijało bardzo szybko. Wydawało by się, że taka dziewczyna wchodzi na scenę i robi show, ale tak naprawdę bardzo ciężko pracowałam. Z każdą następną piosenka było coraz trudniej. Całe dnie spędzałam na próbach, a jak już miałam czas dla siebie, z 1D i Elką.
A to piosenki jakie zaśpiewałam:
1) It's a hard knock live
2) No Diggity Shout
3) Girlfriend
4) Stay
5) Empire State of Mind
6) Sorry seems to be/ Mocking Bird
7) Just be good to me
8) Nothin on you
9) Love the way you lie
10) The clapping song
11) Imagine
12) Where is the love/ I gotta feeling
I nadszedł czas na finał...
A to fotki z dnia zakupów:

A to zestaw który sb kupiłam:
*** Pisane przy wszystkich piosenkach Cher z X factora***
Krótki, bo jak mówiłam chce przejść do czasów teraźniejszych.
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale wiecie nauka ;(((
A i jest jeszcze coś Eleanor nie będzie pisać na blogu przez jakiś czas. Jest mi z tego powodu przykro, ale co zrobić. Postaram się na razie tego bloga pisać sama, a wy proszę piszcie, bo nawet nie wiecie, jak to motywuje ludzi.
I dziękuje myheartisyours_ , ponieważ właśnie przez jej komentarz znowu zaczęłam pisać.
wtorek, 23 października 2012
~3~ "One Direction"
Przeszłam Bootcamp. Jestem mega szczęśliwa. Dzisiaj ma przyjść do mnie El. Harry z chłopakami też mają mnie odwiedzić i coś oznajmić. To znaczy mają wejść do pokoju na przeciwko;]. Jestem ciekawa o co chodzi.
"Ktoś" zapukał do drzwi.
- Wchodźcie!
Do pokoju wskoczyła Eleanor.
-O hej!
- Hejo! Wchodźcie...? Spodziewasz się kogoś?- spytała przytulając mnie.
- Słuchaj, za chwilę przyjdzie paru moich kolegów.
- A muszą przyjść? Tak rzadko jesteśmy same.
- No, mówiłam im, że przychodzi moja przyjaciółka, ale chcieli cię poznać.
Za chwilę znowu, rozległo się pukanie.
- To oni?- spytała
-Wchodźcie!- krzyknęłam posyłając znaczące spojrzenie przyjaciółce.
Do pokoju wparowali jak jacyś wariaci. Louis siedział na Liamie. Dziwne...
- Cześć to my!- zawył Louis.
- One Direction- dodał Niall zmienionym głosem.
- A to kto? - spytał Liam, który zrzucił Louisa. Lou gapił się na Elkę jak zaczarowany.
- Poznajcie się. To Liam, Zain, Niall, Harry i Louis. A to Eleanor.- zauważyłam, że El też spojrzała się na Lou.
-Cześć!- powiedzieli chórem.
-To co robimy?- zapytał Zain.
-Gramy w butelkę!- zawołał Harry.
-Może na pierwsze spotkanie coś innego,np. Scrabble?- zaproponowałam widząc minę Eleanor.
-Nienawidzimy Scrabble- wtrącił Louis.
-To może w butelkę?- nalegał Harold.
-Mi tam pasuje.- powiedziała El.
-No dobra- zgodziłam się.
Przez następne parę godzin graliśmy w butelkę, gadaliśmy i śmialiśmy się z głupoty Louisa, który, jak myślałam, chciał zaimponować mojej przyjaciółce. Za to Harry zainteresowany był mną.
- To prawda, że masz na imię Natalie?
- Tak a skąd wiesz?
-*Marry mi mówiła.
Dowiedziałam się też o nim ciekawych rzeczy.
Podczas butelki wystąpiło parę ciekawych pytań.
Kręcił Niall i chociaż na początku było mówione, że nie gramy na całowanie...
- Pocałuj Harry'ego- czubek butli wskazywał na mnie.
- Ale...
-Ja się nie obrażę- uśmiechnął się Loczek.
-Całuj!!- krzyknął Lou.
-No dobra- wkurzyłam się, że mówią mi co mam robić. I... pocałowałam go. Nie było to długie i tak naprawdę nic dla mnie nie znaczyło, a jednak miałam motylki w brzuchu.
-Za krótko-stwierdził Niall.
Spojrzałam na niego takim wzrokiem, że się odczepił.
Kolejne pytanie było ode mnie. Wypadło na Eleanor.
- Podoba ci się Louis?-chłopak podniósł wzrok.
-No co ty- spłonęła rumieńcem.- Chociaż, w sumie to jest przystojny-dodała nie patrząc na Lou.
Teraz swoją kolejkę miała Elka. Znowu wypadło na mnie.
Uśmiechnęła się. Znałam ją za dobrze. Chciała dać mi coś okropnego.
-Co mam znowu pocałować Harry'ego?
-Wiesz co dobry pomysł -Uśmiechnęła się złośliwie. Właściwie, to byłam jej wdzięczna.
- Nienawidzisz mnie, nie?- powiedziałam, ale z uśmiechem.
- Dobra nie chcesz, to ja mogę- zaproponował Harry i nim zdążyłam mu odpowiedzieć wpił się w moje usta.
Usłyszałam głośne "uuuu". Tym razem pocałunek był długi i o dziwo namiętny. Spodobało mi się to. Harry skończył. Ale jeszcze, co chwile zerkał w moim kierunku.
Następnych parę kolejek było nudnych, aż w końcu Zain dał Louisowi zadanie pocałowania Elki. Co za chwilę, szczęśliwy zrobił. A Liam dał Niallowi zadanie pocałowania mnie. Harry zmienił wyraz twarzy, na smutny. Niall wstał i mnie pocałował. Ten całus różnił się od Haroldowego. Był bardziej przyjacielski.
Potem Elka powiedziała, że musi się już zbierać i chłopaki tez poszli.
- Może pójdziemy jutro wszyscy razem na zakupy?-spytałam.
-Ok zgodzili się.
*Marry- uczestniczka X Factora. Wpiszcie sb w Youtube ;)
*** Pisane przy Cher Lloyd- Oath***
I co, może być? Trochę dłuższy, bo miałam wenę. ;***
Komentujcie ;]]
"Ktoś" zapukał do drzwi.
- Wchodźcie!
Do pokoju wskoczyła Eleanor.
-O hej!
- Hejo! Wchodźcie...? Spodziewasz się kogoś?- spytała przytulając mnie.
- Słuchaj, za chwilę przyjdzie paru moich kolegów.
- A muszą przyjść? Tak rzadko jesteśmy same.
- No, mówiłam im, że przychodzi moja przyjaciółka, ale chcieli cię poznać.
Za chwilę znowu, rozległo się pukanie.
- To oni?- spytała
-Wchodźcie!- krzyknęłam posyłając znaczące spojrzenie przyjaciółce.
Do pokoju wparowali jak jacyś wariaci. Louis siedział na Liamie. Dziwne...
- Cześć to my!- zawył Louis.
- One Direction- dodał Niall zmienionym głosem.
- A to kto? - spytał Liam, który zrzucił Louisa. Lou gapił się na Elkę jak zaczarowany.
- Poznajcie się. To Liam, Zain, Niall, Harry i Louis. A to Eleanor.- zauważyłam, że El też spojrzała się na Lou.
-Cześć!- powiedzieli chórem.
-To co robimy?- zapytał Zain.
-Gramy w butelkę!- zawołał Harry.
-Może na pierwsze spotkanie coś innego,np. Scrabble?- zaproponowałam widząc minę Eleanor.
-Nienawidzimy Scrabble- wtrącił Louis.
-To może w butelkę?- nalegał Harold.
-Mi tam pasuje.- powiedziała El.
-No dobra- zgodziłam się.
Przez następne parę godzin graliśmy w butelkę, gadaliśmy i śmialiśmy się z głupoty Louisa, który, jak myślałam, chciał zaimponować mojej przyjaciółce. Za to Harry zainteresowany był mną.
- To prawda, że masz na imię Natalie?
- Tak a skąd wiesz?
-*Marry mi mówiła.
Dowiedziałam się też o nim ciekawych rzeczy.
Podczas butelki wystąpiło parę ciekawych pytań.
Kręcił Niall i chociaż na początku było mówione, że nie gramy na całowanie...
- Pocałuj Harry'ego- czubek butli wskazywał na mnie.
- Ale...
-Ja się nie obrażę- uśmiechnął się Loczek.
-Całuj!!- krzyknął Lou.
-No dobra- wkurzyłam się, że mówią mi co mam robić. I... pocałowałam go. Nie było to długie i tak naprawdę nic dla mnie nie znaczyło, a jednak miałam motylki w brzuchu.
-Za krótko-stwierdził Niall.
Spojrzałam na niego takim wzrokiem, że się odczepił.
Kolejne pytanie było ode mnie. Wypadło na Eleanor.
- Podoba ci się Louis?-chłopak podniósł wzrok.
-No co ty- spłonęła rumieńcem.- Chociaż, w sumie to jest przystojny-dodała nie patrząc na Lou.
Teraz swoją kolejkę miała Elka. Znowu wypadło na mnie.
Uśmiechnęła się. Znałam ją za dobrze. Chciała dać mi coś okropnego.
-Co mam znowu pocałować Harry'ego?
-Wiesz co dobry pomysł -Uśmiechnęła się złośliwie. Właściwie, to byłam jej wdzięczna.
- Nienawidzisz mnie, nie?- powiedziałam, ale z uśmiechem.
- Dobra nie chcesz, to ja mogę- zaproponował Harry i nim zdążyłam mu odpowiedzieć wpił się w moje usta.
Usłyszałam głośne "uuuu". Tym razem pocałunek był długi i o dziwo namiętny. Spodobało mi się to. Harry skończył. Ale jeszcze, co chwile zerkał w moim kierunku.
Następnych parę kolejek było nudnych, aż w końcu Zain dał Louisowi zadanie pocałowania Elki. Co za chwilę, szczęśliwy zrobił. A Liam dał Niallowi zadanie pocałowania mnie. Harry zmienił wyraz twarzy, na smutny. Niall wstał i mnie pocałował. Ten całus różnił się od Haroldowego. Był bardziej przyjacielski.
Potem Elka powiedziała, że musi się już zbierać i chłopaki tez poszli.
- Może pójdziemy jutro wszyscy razem na zakupy?-spytałam.
-Ok zgodzili się.
*Marry- uczestniczka X Factora. Wpiszcie sb w Youtube ;)
*** Pisane przy Cher Lloyd- Oath***
I co, może być? Trochę dłuższy, bo miałam wenę. ;***
Komentujcie ;]]
~2~ "X Factor House i Bootcamp"
Zostałam przyjęta do X Factora, co oznaczało, że miałam mieszkać razem z innymi w domu X Factora. Byłam w pokoju z 4 dziewczynami Katie, Tracy, Rebeccą Ferguson i Rebbecą Creighton. Byłam z nich najmłodsza, ale i tak udawało nam się dogadać. Najbardziej polubiłam Katie. Jest taką pozytywną dziewczyną. W pokoju obok było paru chłopaków, których imion nie zapamiętałam, a wśród nich niejaki Matt. Fajnie się z nimi gadało. W jednym z sąsiadujących ze mną pokoi mieszkała grupka popaprańców. Wiem, że jeden z nich miał na imię Niall,a drugi jak juror... Simon! Nie... Louis! Tak, Louis. To świetny kumpel, ale muszę przyznać, że wole Nialla. I był taki przystojny mulat. Niejeden chłopak pewnie mu zazdrości. I jeszcze dwóch, taki w loczkach i jeszcze jakiś brunet. Z kolei na przeciwko pokój miały jakieś laski. Większości osób nie znałam, ale postanowiłam w przyszłym czasie nadrobić zaległości. El miała zadzwonić, a już jutro mnie odwiedzić.Poznałabym ją z dziewczynami.
Dziś nadszedł czas na Bootcamp. Dostałam wiadomość, że po ogłoszeniu kto zostanie, każdy uczestnik lub zespół maja oddzielny pokój. Na Bootcampie miałam zaśpiewać piosenkę Viva la vida zespołu Coldplay. Teraz muszę tylko czekać do 20.00. Chyba nie wytrzymam. W drodze do łazienki uderzyłam w coś twardego. "Coś" okazało się chłopakiem z kręconymi włosami" Upuściłam trzymane ciuchy.
- Sorry, nie zauważyłem cię- powiedział schylając się i podając mi ubrania.
- Dzięki. I nic się nie stało. To ja się zagapiłam.- odpowiedziałam.
- Tak właściwie to jestem Harry.
- A ja Cher.
- Słyszałem twój występ. Byłaś świetna.
- Ty też byłeś niezły. Zaśpiewałeś Isn't she lovely, prawda?
- Tak. No to powodzenia wieczorem. Na pewno sb poradzisz.
- Dziękuje i nawzajem- krzyknęłam za odchodzącym chłopakiem.
Wieczorem byłam trochę zdenerwowana, ale udało mi się opanować nerwy gdy pomyślałam nad słowami Harry'ego. Całkiem miły chłopak. "Może kiedyś uda nam się zaprzyjaźnić", myślałam wchodząc na scenę.
Zaśpiewałam. Poszło mi chyba niekiepsko, bo jury się uśmiechało. Wieczorem poznałam wyniki i przeszłam. Najgorsze było to, że Harry nie. Kiedy myślałam nad tym, na scenę poproszono grupkę dziewczyn i chłopaków, w tym Harry'ego, Nialla i Louisa. Później okazało się, że przeszli jako jeden zespół Oni brunet Liam i przystojniak Zain. O 23.00 Przyszłam do ich pokoju wspólnie świętować.
***Pisane przy Cher Lloyd- Viva la vida***
I jak fajny? Chce jak najszybciej ominąć czasy X Factora i przejść do teraźniejszych ;**
Piszcie. Dziś muszę dodać roździał 3. A już za pare dni premiera Little Things ;***
Dziś nadszedł czas na Bootcamp. Dostałam wiadomość, że po ogłoszeniu kto zostanie, każdy uczestnik lub zespół maja oddzielny pokój. Na Bootcampie miałam zaśpiewać piosenkę Viva la vida zespołu Coldplay. Teraz muszę tylko czekać do 20.00. Chyba nie wytrzymam. W drodze do łazienki uderzyłam w coś twardego. "Coś" okazało się chłopakiem z kręconymi włosami" Upuściłam trzymane ciuchy.
- Sorry, nie zauważyłem cię- powiedział schylając się i podając mi ubrania.
- Dzięki. I nic się nie stało. To ja się zagapiłam.- odpowiedziałam.
- Tak właściwie to jestem Harry.
- A ja Cher.
- Słyszałem twój występ. Byłaś świetna.
- Ty też byłeś niezły. Zaśpiewałeś Isn't she lovely, prawda?
- Tak. No to powodzenia wieczorem. Na pewno sb poradzisz.
- Dziękuje i nawzajem- krzyknęłam za odchodzącym chłopakiem.
Wieczorem byłam trochę zdenerwowana, ale udało mi się opanować nerwy gdy pomyślałam nad słowami Harry'ego. Całkiem miły chłopak. "Może kiedyś uda nam się zaprzyjaźnić", myślałam wchodząc na scenę.
Zaśpiewałam. Poszło mi chyba niekiepsko, bo jury się uśmiechało. Wieczorem poznałam wyniki i przeszłam. Najgorsze było to, że Harry nie. Kiedy myślałam nad tym, na scenę poproszono grupkę dziewczyn i chłopaków, w tym Harry'ego, Nialla i Louisa. Później okazało się, że przeszli jako jeden zespół Oni brunet Liam i przystojniak Zain. O 23.00 Przyszłam do ich pokoju wspólnie świętować.
***Pisane przy Cher Lloyd- Viva la vida***
I jak fajny? Chce jak najszybciej ominąć czasy X Factora i przejść do teraźniejszych ;**
Piszcie. Dziś muszę dodać roździał 3. A już za pare dni premiera Little Things ;***
niedziela, 21 października 2012
Newsy + filmik Directioners.
Przepraszam was, że tak długo nie pisałam, ale rozumiecie szkoła ;((( Mam mnóstwo sprawdzianów, ale postaram się napisać 2 rozdział dziś wieczorem.
Jak zauważyłyście na razie Elka nic nie pisze. To dlatego, że nie ma dostępu do kompa. Ale obiecała, że doda posta w poniedziałek.
Dzisiaj moja teściowa, Anne Cox ma urodzinki :) Happy brithday!! :**
Widziałyście nowy filmik Polish Directioners? Do song Live while we're young
http://www.youtube.com/watch?v=QoArin35oVs&feature=player_embedded
Koniecznie zobaczcie ;DDD Najlepszy ten moment z Kevinem ;**
Niedługo postaram się dodać fakty o mnie.
See you Cher:**
Jak zauważyłyście na razie Elka nic nie pisze. To dlatego, że nie ma dostępu do kompa. Ale obiecała, że doda posta w poniedziałek.
Dzisiaj moja teściowa, Anne Cox ma urodzinki :) Happy brithday!! :**
Widziałyście nowy filmik Polish Directioners? Do song Live while we're young
http://www.youtube.com/watch?v=QoArin35oVs&feature=player_embedded
Koniecznie zobaczcie ;DDD Najlepszy ten moment z Kevinem ;**
Niedługo postaram się dodać fakty o mnie.
See you Cher:**
czwartek, 18 października 2012
~1~ "X Factor"
Dzisiaj wystąpię przed Simonem, Louisem, Cheryl i wielką publicznością. No ale, żeby się nie pogubić, zacznę od początku.
Był wrzesień 2010 roku.Od 2 miesięcy mieszkałam w Londynie. Postanowiłam przeprowadzić się z Polski, ponieważ w tej Narni niczego bym nie osiągnęła. Moi rodzice i bracia zostali. Tak przy okazji mój tata jest Anglikiem, a moja mama Polką. Do miasta marzeń przyjechałam z 17-letnią przyjaciółką Eleanor Calder. Ona też jest po części Polką. A więc pytanie: Dlaczego zamieszkałam w Londynie? Oprócz tego, że kochałam to miasto marzyła mi się wielka kariera. Chciałam wystąpić w Brytyjskim X Factorze. Taniec i śpiew to dwie rzeczy, które kochałam nad życie. W Polsce uczęszczałam do szkoły teatralnej. Miałam nadzieję, że nabyte w niej zdolności pomogą mi przejść do (chociaż) drugiego etapu.
No, a teraz trochę o El. Jest wysoką, szczupłą dziewczyną, o jasnobrązowych, a czasem nawet żółtych oczach. Ma falowane, jasnobrązowe, sięgające za łopatki włosy. Jej powołaniem jest modeling. Między innymi dlatego pojechała ze mną. No i to by było chyba na tyle...
Ale zaraz... Nie opowiedziałam wam niczego o sobie. Na imię mam Natalie Cher Lloyd. Ale wszyscy mówią na mnie Cher. Nawet rodzina i nauczyciele. I tak zostało. Przyzwyczaiłam się już do tego.No więc Cher Lloyd. Mam ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy, tak mam dwoje oczu. Jestem szczupłą, średniego wzrostu dziewczyną. Co by tu jeszcze... Kocham koty! W przyszłości zamierzam sobie sprawić jednego. Z Elką wynajęłyśmy nieduży apartament w Londynie.
Dzisiaj miałam wystąpić w castingu. Była czwarta rano. Do Londynu przyjechali moi i Eleanor rodzice i teraz wszyscy razem czekaliśmy na moją kolej, pośród ok. miliona osób. Czyli normalka.
Wreszcie nadeszła moja kolej. Weszłam na scenę. To Louis mnie przywitał.
- Hello.
- Hello.
- What's your name?
- My name is Cher.
(...)
- And Cher, how old are you?
- I'm 16.
- Only 16? Wow, you look more.
(...)
- What you wanna sing?
- I wanna sing Turn my swag on by (...)
I zaśpiewałam. Dostałam 3 razy tak. To przecież niemożliwe. Publiczność wstała! Przeszłam! najbardziej polubiłam Cheryl i myślę, że ona mnie też. Najważniejsze jest to, że spełniłam swoje marzenie. Teraz czas na kolejne...
*** Pisane przy Cher Lloyd- Turn my swag on. ***
I jak? Podoba się? Napiszcie w komentarzach. Następny dodam dziś albo jutro.
Cher:*
Był wrzesień 2010 roku.Od 2 miesięcy mieszkałam w Londynie. Postanowiłam przeprowadzić się z Polski, ponieważ w tej Narni niczego bym nie osiągnęła. Moi rodzice i bracia zostali. Tak przy okazji mój tata jest Anglikiem, a moja mama Polką. Do miasta marzeń przyjechałam z 17-letnią przyjaciółką Eleanor Calder. Ona też jest po części Polką. A więc pytanie: Dlaczego zamieszkałam w Londynie? Oprócz tego, że kochałam to miasto marzyła mi się wielka kariera. Chciałam wystąpić w Brytyjskim X Factorze. Taniec i śpiew to dwie rzeczy, które kochałam nad życie. W Polsce uczęszczałam do szkoły teatralnej. Miałam nadzieję, że nabyte w niej zdolności pomogą mi przejść do (chociaż) drugiego etapu.
No, a teraz trochę o El. Jest wysoką, szczupłą dziewczyną, o jasnobrązowych, a czasem nawet żółtych oczach. Ma falowane, jasnobrązowe, sięgające za łopatki włosy. Jej powołaniem jest modeling. Między innymi dlatego pojechała ze mną. No i to by było chyba na tyle...
Ale zaraz... Nie opowiedziałam wam niczego o sobie. Na imię mam Natalie Cher Lloyd. Ale wszyscy mówią na mnie Cher. Nawet rodzina i nauczyciele. I tak zostało. Przyzwyczaiłam się już do tego.No więc Cher Lloyd. Mam ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy, tak mam dwoje oczu. Jestem szczupłą, średniego wzrostu dziewczyną. Co by tu jeszcze... Kocham koty! W przyszłości zamierzam sobie sprawić jednego. Z Elką wynajęłyśmy nieduży apartament w Londynie.
Dzisiaj miałam wystąpić w castingu. Była czwarta rano. Do Londynu przyjechali moi i Eleanor rodzice i teraz wszyscy razem czekaliśmy na moją kolej, pośród ok. miliona osób. Czyli normalka.
Wreszcie nadeszła moja kolej. Weszłam na scenę. To Louis mnie przywitał.
- Hello.
- Hello.
- What's your name?
- My name is Cher.
(...)
- And Cher, how old are you?
- I'm 16.
- Only 16? Wow, you look more.
(...)
- What you wanna sing?
- I wanna sing Turn my swag on by (...)
I zaśpiewałam. Dostałam 3 razy tak. To przecież niemożliwe. Publiczność wstała! Przeszłam! najbardziej polubiłam Cheryl i myślę, że ona mnie też. Najważniejsze jest to, że spełniłam swoje marzenie. Teraz czas na kolejne...
*** Pisane przy Cher Lloyd- Turn my swag on. ***
I jak? Podoba się? Napiszcie w komentarzach. Następny dodam dziś albo jutro.
Cher:*
środa, 17 października 2012
Siema
Mam na imię Natalia i razem z moją best friend, Weroniką będziemy prowadzić blog o One Direction. Wcielamy się w role Cher Lloyd (ja) i Eleanor Calder (Weronika) Będziemy opowiadać nasze przygody z 1D, pisać o bieżących wydarzeniach i wstawiać fotki. Będą również informacje o Eleanor Calder i Cher Lloyd.
Mamy nadzieję,że będzie się podobać :**
Cher:*
Cher:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)