czwartek, 18 października 2012

~1~ "X Factor"

Dzisiaj wystąpię przed Simonem, Louisem, Cheryl i wielką publicznością. No ale, żeby się nie pogubić, zacznę od początku.
Był wrzesień 2010 roku.Od 2 miesięcy mieszkałam w Londynie. Postanowiłam przeprowadzić się z Polski, ponieważ w tej Narni niczego bym nie osiągnęła. Moi rodzice i bracia zostali. Tak przy okazji mój tata jest Anglikiem, a moja mama Polką. Do miasta marzeń przyjechałam z 17-letnią przyjaciółką Eleanor Calder. Ona też jest po części Polką. A więc pytanie: Dlaczego zamieszkałam w Londynie? Oprócz tego, że kochałam to miasto marzyła mi się wielka kariera. Chciałam wystąpić w Brytyjskim X Factorze. Taniec i śpiew to dwie rzeczy, które kochałam nad życie. W Polsce uczęszczałam do szkoły teatralnej. Miałam nadzieję, że nabyte w niej zdolności pomogą mi przejść do (chociaż) drugiego etapu.
No, a teraz trochę o El. Jest wysoką, szczupłą dziewczyną, o jasnobrązowych, a czasem nawet żółtych oczach. Ma falowane, jasnobrązowe, sięgające za łopatki włosy. Jej powołaniem jest modeling. Między innymi dlatego pojechała ze mną. No i to by było chyba na tyle...
Ale zaraz... Nie opowiedziałam wam niczego o sobie. Na imię mam Natalie Cher Lloyd. Ale wszyscy mówią na mnie Cher. Nawet rodzina  i nauczyciele. I tak zostało. Przyzwyczaiłam się już do tego.No więc Cher Lloyd. Mam ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy, tak mam dwoje oczu. Jestem szczupłą, średniego wzrostu dziewczyną. Co by tu jeszcze... Kocham koty! W przyszłości zamierzam sobie sprawić jednego. Z Elką wynajęłyśmy nieduży apartament w Londynie.
Dzisiaj miałam wystąpić w castingu. Była czwarta rano. Do Londynu przyjechali moi i Eleanor rodzice i teraz wszyscy razem czekaliśmy na moją kolej, pośród ok. miliona osób. Czyli normalka.
Wreszcie nadeszła moja kolej. Weszłam na scenę. To Louis mnie przywitał.
- Hello.
- Hello.
- What's your name?
- My name is Cher.
(...)
- And Cher, how old are you?
- I'm 16.
- Only 16? Wow, you look more.
(...)
- What you wanna sing?
- I wanna sing Turn my swag on by (...)
I zaśpiewałam. Dostałam 3 razy tak. To przecież niemożliwe. Publiczność wstała! Przeszłam! najbardziej polubiłam Cheryl i myślę, że ona mnie też. Najważniejsze jest to, że spełniłam swoje marzenie. Teraz czas na kolejne...
                                         *** Pisane przy Cher Lloyd- Turn my swag on. ***           

I jak? Podoba się? Napiszcie w komentarzach. Następny dodam dziś albo jutro.

                                                Cher:*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz