Przeszłam Bootcamp. Jestem mega szczęśliwa. Dzisiaj ma przyjść do mnie El. Harry z chłopakami też mają mnie odwiedzić i coś oznajmić. To znaczy mają wejść do pokoju na przeciwko;]. Jestem ciekawa o co chodzi.
"Ktoś" zapukał do drzwi.
- Wchodźcie!
Do pokoju wskoczyła Eleanor.
-O hej!
- Hejo! Wchodźcie...? Spodziewasz się kogoś?- spytała przytulając mnie.
- Słuchaj, za chwilę przyjdzie paru moich kolegów.
- A muszą przyjść? Tak rzadko jesteśmy same.
- No, mówiłam im, że przychodzi moja przyjaciółka, ale chcieli cię poznać.
Za chwilę znowu, rozległo się pukanie.
- To oni?- spytała
-Wchodźcie!- krzyknęłam posyłając znaczące spojrzenie przyjaciółce.
Do pokoju wparowali jak jacyś wariaci. Louis siedział na Liamie. Dziwne...
- Cześć to my!- zawył Louis.
- One Direction- dodał Niall zmienionym głosem.
- A to kto? - spytał Liam, który zrzucił Louisa. Lou gapił się na Elkę jak zaczarowany.
- Poznajcie się. To Liam, Zain, Niall, Harry i Louis. A to Eleanor.- zauważyłam, że El też spojrzała się na Lou.
-Cześć!- powiedzieli chórem.
-To co robimy?- zapytał Zain.
-Gramy w butelkę!- zawołał Harry.
-Może na pierwsze spotkanie coś innego,np. Scrabble?- zaproponowałam widząc minę Eleanor.
-Nienawidzimy Scrabble- wtrącił Louis.
-To może w butelkę?- nalegał Harold.
-Mi tam pasuje.- powiedziała El.
-No dobra- zgodziłam się.
Przez następne parę godzin graliśmy w butelkę, gadaliśmy i śmialiśmy się z głupoty Louisa, który, jak myślałam, chciał zaimponować mojej przyjaciółce. Za to Harry zainteresowany był mną.
- To prawda, że masz na imię Natalie?
- Tak a skąd wiesz?
-*Marry mi mówiła.
Dowiedziałam się też o nim ciekawych rzeczy.
Podczas butelki wystąpiło parę ciekawych pytań.
Kręcił Niall i chociaż na początku było mówione, że nie gramy na całowanie...
- Pocałuj Harry'ego- czubek butli wskazywał na mnie.
- Ale...
-Ja się nie obrażę- uśmiechnął się Loczek.
-Całuj!!- krzyknął Lou.
-No dobra- wkurzyłam się, że mówią mi co mam robić. I... pocałowałam go. Nie było to długie i tak naprawdę nic dla mnie nie znaczyło, a jednak miałam motylki w brzuchu.
-Za krótko-stwierdził Niall.
Spojrzałam na niego takim wzrokiem, że się odczepił.
Kolejne pytanie było ode mnie. Wypadło na Eleanor.
- Podoba ci się Louis?-chłopak podniósł wzrok.
-No co ty- spłonęła rumieńcem.- Chociaż, w sumie to jest przystojny-dodała nie patrząc na Lou.
Teraz swoją kolejkę miała Elka. Znowu wypadło na mnie.
Uśmiechnęła się. Znałam ją za dobrze. Chciała dać mi coś okropnego.
-Co mam znowu pocałować Harry'ego?
-Wiesz co dobry pomysł -Uśmiechnęła się złośliwie. Właściwie, to byłam jej wdzięczna.
- Nienawidzisz mnie, nie?- powiedziałam, ale z uśmiechem.
- Dobra nie chcesz, to ja mogę- zaproponował Harry i nim zdążyłam mu odpowiedzieć wpił się w moje usta.
Usłyszałam głośne "uuuu". Tym razem pocałunek był długi i o dziwo namiętny. Spodobało mi się to. Harry skończył. Ale jeszcze, co chwile zerkał w moim kierunku.
Następnych parę kolejek było nudnych, aż w końcu Zain dał Louisowi zadanie pocałowania Elki. Co za chwilę, szczęśliwy zrobił. A Liam dał Niallowi zadanie pocałowania mnie. Harry zmienił wyraz twarzy, na smutny. Niall wstał i mnie pocałował. Ten całus różnił się od Haroldowego. Był bardziej przyjacielski.
Potem Elka powiedziała, że musi się już zbierać i chłopaki tez poszli.
- Może pójdziemy jutro wszyscy razem na zakupy?-spytałam.
-Ok zgodzili się.
*Marry- uczestniczka X Factora. Wpiszcie sb w Youtube ;)
*** Pisane przy Cher Lloyd- Oath***
I co, może być? Trochę dłuższy, bo miałam wenę. ;***
Komentujcie ;]]
Może być :) świetny ten rozdział! Zaciekawiłaś mnie, więc czekam na więcej.
OdpowiedzUsuńhttp://i-remember-yoou.blogspot.com/